ROZDZIAŁ DWIEŚCIE DWUNASTY – WIADOMOŚCI
MARCUS
Poczułem dreszcz na plecach, gdy tylko usłyszałem te słowa. Nie wiedziałem, co czuć ani jak reagować, zwłaszcza że Belle siedziała na łóżku przede mną i wpatrywała się we mnie intensywnie. Zdołałem wykrzywić twarz w plastikowym uśmiechu i wymamrotałem „przepraszam” do Belle, po czym wyszedłem z pokoju na korytarz.
„O mój Boże! Nie mogę w to uwierzyć”






