ROZDZIAŁ DWIEŚCIE SIEDEMNASTY — POWRÓT DO DOMU
BELLE
Następnego dnia obudziłam się w ponurym nastroju. Spojrzałam w bok i zobaczyłam Marcusa śpiącego na małej, składanej ławce przy ścianie. Westchnęłam, patrząc, jak śpi; nie podobało mi się, że sam skazywał się na taki dyskomfort na tej małej ławce, żeby tylko być przy mnie.
Czułam się już na tyle dobrze, że uznałam, że najwyższy czas wrócić do do






