**Violet**
Gwałtownie zaczerpnęłam powietrza, a serce łomotało mi w piersi. Przez cały ten czas byłam w Zasłonie, ale teraz znalazłam się z powrotem w jaskiniach. Wszystko było zamazane. Panował tu taki sam mrok, jaki zapamiętałam, a jedynym źródłem światła było ognisko.
W głowie wciąż mi wirowało, gdy usiadłam prosto. Nie zaszłam daleko, bo czyjeś dłonie przytrzymały mnie w talii. Ten znajomy dot






