Violet
Minęło już sporo czasu, odkąd kolejne rodziny zaczęły podchodzić, by się przedstawić i wręczyć dary. Lordowie, damy, książęta – imiona, których nie byłam w stanie zapamiętać, bo wszystkie powitania brzmiały tak samo, a cała ta sytuacja była po prostu zbyt przytłaczająca.
Na szczęście Kylan przejął stery i pomagał mi za wszystkim nadążyć. Za każdym razem szeptał mi do ucha, podsuwając imiona






