Violet
Kahlia się wahała.
Kayden rozparł się w fotelu i splótł dłonie za głową, wyglądając na całkowicie zrelaksowanego.
– Zrób to, Kahlio – zachęcił. – Posłuchaj brata. Pokaż mu dłoń.
Tym razem Kahlia powoli wyciągnęła prawą rękę zza pleców. Była owinięta grubą warstwą bandaży, a po sposobie, w jaki ledwo poruszała palcami, poznałam, że ją boli. I to bardzo.
Sposób, w jaki próbowała zakryć dłoń s






