Dłoń Kylana spoczywała delikatnie na moich plecach, gdy przechodziliśmy przez przestrzeń połączoną z salą balową. Pomieszczenie wypełniały długie stoły, a każdy z nich zdobiły złote świece, złota zastawa i kompozycje kwiatowe tak ogromne, że przypominały kwitnące drzewa.
Jeden stół wyróżniał się na tle pozostałych. Ustawiono go na podwyższeniu, udekorowano jeszcze piękniej niż inne i pozostawiono






