**Violet**
Oczy Chrystal wbiły się w moje z całą możliwą mocą. Nie było w nich uśmiechu, żadnego ciepła, jedynie ten sam pusty wyraz, który miała na twarzy w dniu, w którym zaplanowała moją śmierć.
Teraz wyglądało to tak, jakby rzucała mi wyzwanie.
*Powiedz coś, jeśli się odważysz, a znowu ci pokażę...*
Próbowałam oddychać, choć byłam bliska utraty panowania nad sobą. Już samo to, że odważyła się






