**Violet**
Uczta trwała w najlepsze.
Ludzie śmiali się, rozmawiali i stukali kieliszkami. Co kilka minut na stole pojawiało się nowe danie, a służba dwoiła się i troiła, by za wszystkim nadążyć. Całe napięcie, które czułam wcześniej, ustąpiło miejsca innej atmosferze, ale ja wciąż byłam myślami gdzie indziej.
Wciąż próbowałam ułożyć sobie w głowie to, że Chrystal uklękła, by pocałować mój but na o






