Charlotte:
Z ciężkim sercem patrzyłam, jak Dimitri wchodzi do domu.
Jego oczy spotkały się ze wzrokiem Aurory i mężczyzna skinął na nią głową. Oboje wyraźnie wymienili wiadomość, zanim ona spojrzała na mnie.
– Może pójdziesz ze mną zobaczyć moją córkę? Myślę, że minęło trochę czasu, odkąd to się zdarzyło – powiedziała, i chociaż nie rozumiałam, co się dzieje, postanowiłam skinąć głową i się uśmiec






