Charlotte:
– Dlaczego nikt nie jest w stanie gotowości? – zapytałam, kręcąc głową w stronę starszego. Mężczyzna uniósł brew z rozbawieniem, a ja ponownie potrząsnęłam głową. – Nie można od nas oczekiwać, że będziemy jeść kolację, jakbyśmy przed chwilą nie musieli uciekać, by ratować życie.
– Jedna rzecz, której zdajesz się nie rozumieć, Charlotte: ja się ich nie boję. Mogą przyjść i zaatakować. Li






