„Niech to szlag!” – zaklął Edwin. Był tak wściekły, że o mało nie pękła mu żyłka.
Wszystkie osobistości w Meaport okazywały Edwinowi szacunek. Nie można było jednak powiedzieć tego samego o Porash, ponieważ nie było to jego terytorium. Choć miał tam inwestycje biznesowe, nie były one tak znaczące jak te w Meaport.
Porash było rodzinnym miastem Marcusa, więc on oczywiście miał dobre relacje z polit






