Grupa Yanice.
Luksusowe i imponujące biuro emanowało wszechogarniającym mrokiem.
Marcus siedział na skórzanym fotelu obrotowym i kaszlał bez przerwy. „Kaszel, kaszel... Kaszel, kaszel...”
Chrapliwy i krótki kaszel brzmiał jak zepsuty miech, z którego ucieka powietrze.
Piękna sekretarka stojąca obok niego szybko wyjęła białą chusteczkę i starła flegmę z kącika jego ust.
„Czy wszystko gotowe?”
Podwł






