Niestety, Edwin stracił teraz wolność.
– Cecilio... – oczy Edwina były nieco ponure, gdy położył dłoń na szybie.
Cecilia przyłożyła dłoń w miejscu, gdzie znajdowała się dłoń Edwina i powiedziała łagodnie:
– Dzieci i ja będziemy czekać, aż wyjdziesz. Nie musisz się o mnie martwić. Będę o siebie dbać.
Edwin nic nie powiedział.
Wiedział, że nie zdoła przekonać Cecilii. Bez względu na to, jak bardzo b






