Dom był w opłakanym stanie, a zamek zepsuty.
Aria otworzyła drzwi. Pokój pokrywała gruba warstwa kurzu i pajęczyn.
– Och, wygląda na to, że muszę to porządnie posprzątać. Jest tu tak brudno. Będę musiała poświęcić na to mnóstwo czasu i energii.
Aria zmarszczyła brwi, nie wiedząc, od czego zacząć.
Na szczęście meble były wciąż w komplecie. Znalazła miotłę i postanowiła najpierw zamieść dom.
Choć mu






