– Nasze poprzednie małżeństwo zarejestrowaliśmy po południu. W końcu się rozwiedliśmy. Tym razem musimy je zarejestrować rano – powiedział Edwin, niosąc Cecilię do garderoby.
Ogromna garderoba wyglądała jak luksusowy butik. Była pełna ubrań, torebek i butów od różnych ekskluzywnych marek.
Tymczasem strona Edwina składała się prawie wyłącznie z garniturów szytych na miarę, ograniczonych do czerni,






