– Moja Królowo! – zawołał.
Abby spojrzała na mężczyznę, który skłonił się tak nisko, że jego przód ciała utworzył idealną linię równoległą do podłogi pod nimi, z lekkim zmarszczeniem na twarzy.
– Możesz skończyć z tym teatrzykiem, to pomoże mi zaoszczędzić czas. – Nie obchodziło jej wcale, jak mężczyzna zesztywniał na jej słowa, wciąż z opuszczoną głową. – Jeśli tak bardzo lubisz tę pozycję, moż






