Trzy godziny później wylądowaliśmy w Dallas. Nigdy wcześniej nie byłem w Teksasie, wiem, to zaskakujące, ale to bardziej miasto, niż sobie wyobrażałem. Przynajmniej nie witały nas zwierzęta i farmy.
Ale oczywiście rodzice Sam nie mieszkali w miejskiej części. Musieliśmy jechać półtorej godziny od lotniska w kierunku obrzeży, do mniejszego miasteczka. Przypominało mi to pod wieloma względami stare






