PoV SAMANTHY
Pracowałam po godzinach.
Można by pomyśleć, że prowadzenie public relations i marketingu w mediach społecznościowych sieci restauracji to bułka z masłem, ale wcale tak nie było. Zwłaszcza gdy ta sieć restauracji rozrosła się do jednej z najlepszych w kraju, a teraz była znana na całym świecie.
To była kupa roboty.
I chociaż mój mąż zawsze mi powtarzał, że mogę delegować zadania, bo na






