Następnego ranka słońce przefiltrowało się przez eleganckie zasłony, otulając pokój miękkim, złotym blaskiem.
Przebudziłam się z lekkim uśmiechem na twarzy, wspomnienia poprzedniego dnia zalały mi głowę. Po wizycie na grobie Izabeli, a potem babci Luki, Luca zabrał mnie na spacer po posiadłości, pokazując mi ją i dzieląc się różnymi fragmentami i historiami ze swojego dzieciństwa. Większość z nich






