[MIA]
Obudziłam się przez kroki wokół mnie. Mój instynkt samozachowawczy wobec obcych wyraźnie szwankuje, bo zamiast udawać, że śpię, szeroko otworzyłam oczy.
Alex pochylał się nade mną w słabym świetle pokoju.
"Alex?" Zamrugałam, ogarnęła mnie fala ulgi, nawet w tym półprzytomnym stanie, kiedy usiadłam prosto i włączyłam lampkę nocną, żeby spojrzeć na jego twarz. "Jesteś tutaj."
"Przepraszam, że






