Powrót do punktu widzenia AURORY
Kochałam każdy dzień w Madrycie. Miesiąc minął w mgnieniu oka, gdy nagle wzrosło obciążenie pracą, a ja i Luca spędzaliśmy większość dnia albo w biurze Mariany, albo na budowie. Noce były nasze.
Czasami dawaliśmy Glorii wolne, a Luca gotował, podczas gdy ja byłam posłuszną pomocnicą. Raz spróbowałam ugotować coś dla nas obojga, korzystając z przepisu, i prawie spal






