Benedict
Kiedy podjeżdżam pod dom stada Alfy Romana, z zaskoczeniem widzę dwie osoby złączone w bardzo namiętnym pocałunku.
"Czy to Alfa Stephanie?" pyta Bethany.
"Trudno powiedzieć. Jej twarz jest zbyt mocno wciśnięta w jego, by móc cokolwiek dostrzec" – mówię.
"Wygląda to mniej więcej tak, jakbyście ty i Sloane się całowali" – komentuje z uśmiechem.
"Hmm, może to jakaś nowa więź" – mówię, gdy wy






