Benedict
Kiedy wróciliśmy do mojego stada, z przyjemnością odkryłem, że odeszło zaledwie kilka osób. Jeśli o mnie chodziło, krzyżyk im na drogę.
Ci, którzy zostali, postarali się poznać Sloane. A ona, jako niesamowita kobieta, którą jest, spędziła popołudnie ze stadem, opowiadając im o sojuszach, jakie zdążyła już zawrzeć z kilkoma Alfami, a także o niektórych swoich pomysłach na wprowadzenie zmia






