Felix
Siedzę w fotelu przy biurku w moim gabinecie, wpatrując się w stojącego przede mną Kaelina. Ten facet to taki pierdolony dupek. Jest arogancki i nieznośny. Byłby okropnym Alfą, choć nie sądzę, by kiedykolwiek potrafił zrobić to, co konieczne, by zdobyć stado. Jest słaby i leniwy. Ponieważ mogę, zmuszam go do płaszczenia się. Widzę, że go to irytuje, jakby myślał, że stoi ponad tym wszystkim,






