Dwaj ochroniarze natychmiast skinęli z szacunkiem głowami w stronę Xyli Quest, zaprzestali swoich działań i odsunęli się na bok.
Xyla powoli podeszła do Mary. Jej dłonie spoczywały swobodnie skrzyżowane na piersi. Choć Xyla sprawiała wrażenie osoby łagodnej, biła od niej dominująca aura.
– Dlaczego nie rozkoszujesz się cybernękaniem w domu? Po co przyszłaś robić sceny w mojej firmie? – zapytała.
P






