Tom leżał w pokoju do piątej po południu, zanim odzyskał trochę sił.
Właśnie miał wstać z łóżka, gdy jego telefon zawibrował.
Widząc, że dzwoni Julian, z ogromnym trudem podniósł telefon i odebrał.
– Tom, gdzie się podziałeś? Dlaczego tak długo nie wracasz do domu? Mama i tata zaczynają narzekać – głos Juliana był, jak zwykle, łagodny.
Tom starał się, by jego głos brzmiał spokojnie i naturalnie. Z






