Znał ją naprawdę dobrze i zawsze o nią dbał.
Był gotów dostosować się do jej planów, nawet jeśli jej decyzje wydawały się kapryśne.
– Mnóstwo ludzi opiekuje się wujem, równie dobrze mogłabyś odwiedzić go jutro – Georgie Clementine wciąż miała co do tego wątpliwości.
Xyla Quest poklepała ją lekko po ramieniu i spojrzała na nią łagodnie. – Nie martw się, poradzę sobie.
Następnie odwróciła się do Sta






