– Hej, przyjedź po mnie na lotnisko, wylądowałam w Atlantis… – po drugiej stronie słuchawki rozległ się słodki, kobiecy głos.
– Czy nie mówiłaś, że przylecisz w nocy? – Jego głos stawał się coraz łagodniejszy.
Rzadko zdarzało się widzieć go tak łagodnym.
Nie słyszała wyraźnie, kto dzwonił, ale domyślała się, że to musiała być dla niego bardzo ważna osoba.
– Wyślę kogoś, żeby cię odebrał… Do tego c






