– ...Jesteś pewien, że nie potrzebujesz pomocy? – zapytała Niezwykła Geo.
– Pospiesz się... – odparł Przeszywający Chmury.
Aby uniknąć jakiegokolwiek błędu i nie pociągnąć go za sobą na dno, Georgie Clementine szybko schowała się w pobliskich krzakach.
Właśnie wtedy pojawił się ostateczny boss – ogromny złoty smok. Po głośnym, gniewnym ryku bestii ze wszystkich stron labiryntu wyłoniły się niezlic






