– Ty… Kim ty w ogóle jesteś? Jak śmiesz tak do mnie mówić? – zapytała Mary Sullivan przez zaciśnięte zęby.
Następnie Mary uważnie przyjrzała się kobiecie siedzącej naprzeciwko. Mimo że dama ta była ubrana od stóp do głów w drogie rzeczy, biały kaszmirowy sweter, który miała na sobie, pochodził z kolekcji dużej marki z poprzedniego sezonu.
Dlatego Mary była pewna, że kobieta ta nie należała do gron






