To jeszcze bardziej uwydatniało bladość jej i tak już jasnej cery. Czerwony i spuchnięty guz na jej czole był uderzającym i szokującym widokiem.
Jej odbicie w szkle było zimne i spowite smutkiem. W jej głowie wciąż rozbrzmiewały słowa Xandera, wypowiedziane wcześniej.
"Panno Joyner, stan pańskiego brata wymaga cierpliwości. Trzeba do tego podchodzić krok po kroku. W trakcie leczenia bardzo prawd






