Terence wziął telefon Maryanne i przeczytał wiadomość od Mariki. Im dłużej czytał, tym bardziej marszczył czoło.
Marika najwyraźniej nie porzuciła pomysłu zaaranżowania Maryanne małżeństwa.
– Co o tym myślisz? – zapytał Terence. – W końcu będziesz musiała wyjść za mąż. Może wśród mężczyzn, których wybrała mama, jest ktoś przyzwoity. Czy rozważyłabyś…
– Chyba żartujesz! – wybuchnęła Maryanne. – Jes






