W następnej chwili wystarczyło lekkie stuknięcie Regana, by szyba roztrzaskała się tuż przed oczami Maryanne.
– Dalej zgrywasz twardzielkę, co?
Gdy już miał sięgnąć do środka, by chwycić ją za kołnierz, ktoś pochwycił go za nadgarstek.
Serce Maryanne zamarło. Już szykowała się na atak Regana, gdy ta dłoń dała jej promyk nadziei. Natychmiast poderwała głowę i zobaczyła stojącego przed nią kipiącego






