Lily była kiedyś zbyt rozsądna, dlatego Xavier tak bardzo nią pomiatał.
Xavier zaśmiał się cicho. Skończył dziś pracę wcześniej niż zwykle. Gdy zjadł kolację, była dopiero siódma wieczorem.
Widząc, że z Lily nic więcej nie wskóra, postanowił wstać z łóżka, pociągając ją za sobą.
– Chodźmy na przejażdżkę.
Początkowo nie miał w tym żadnego konkretnego celu. Jednak w chwili, gdy wziął ją za rękę, zda






