– Nie mam mu tego za złe.
Ze łzami w oczach Hazel spuściła głowę i mówiła dalej: – Ty i Lily też nie powinniście zmuszać mnie do leczenia. Nie chcę się leczyć.
Hayden, z zaczerwienionymi oczami, prychnął z irytacją. Z jego oczu biła bezradność i rozczarowanie.
– Dopóki żyję, nie ma mowy, żebym pozwolił ci zrezygnować z leczenia. To musi być jakiś mój dług wobec ciebie z poprzedniego życia. W tym ż






