Ciemne chmury kłębiły się nad głowami, a w oddali dudnił grzmot. Damian zaciskał dłonie na kierownicy czarnego SUV-a, pędzącego po krętej górskiej drodze.
Whitney siedziała sztywno obok niego, z rękami i nogami wciąż związanymi, a jej blada twarz zdradzała strach i niepokój, które w niej wirowały. Pas bezpieczeństwa mocno dociskał ją do siedzenia, co było okrutną ironią, biorąc pod uwagę, że miał






