Oczywiście, że Emelie o tym wiedziała.
W końcu to ona porządkowała wszystkie dokumenty Samuela.
Podniosła wzrok. – Czyli to nie tak, że nie potrzebujesz mnie w pracy, zgadza się? Myślisz, że nie chcę oglądać ludzi z Cloudex Corporation?
Samuel się uśmiechnął. – Mówisz to tak, jakbym uprawiał kumoterstwo.
A nie robił tego?
Emelie nie spotkała wcześniej nikogo, kto wolałby wykonać pracę osobiście, b






