Osobą, która zarzuciła na Emelie marynarkę szkolnego mundurka, był William. Przelotnie dostrzegła zarys jego szczęki, ale potem szybko o nim zapomniała.
Emelie odwróciła wzrok. W jej nosie wciąż utrzymywał się zapach szpitalnych środków antyseptycznych. Roześmiała się gorzko.
Dlaczego ciągle to wszystko wspominała? Jaki był sens przypominania sobie tego teraz?
Było już za późno.
Nie chcąc już o ty






