Myśl o tej możliwości uderzyła Emelie tak mocno, że z trudem łapała oddech.
Jej ciało i tak było już osłabione. Przed tamtym dniem nie była w stanie nawet wstać z łóżka. Teraz trzymała się na nogach wyłącznie dzięki czystej sile woli.
Emelie szybko wyciągnęła z kieszeni niewielką fiolkę z tabletkami, wysypała kilka na dłoń i wrzuciła je do ust.
Następnie wstała i podeszła do samoobsługowego dystry






