Noc na zewnątrz była nieprzeniknienie czarna, a zimowy wiatr wdmuchiwał przez szczelinę w oknie drobinki śniegu. Mimo chłodu, w pokoju panowało ciepło i wilgoć.
Emelie wyciągnęła rękę spod kołdry, aby włączyć nocną lampkę.
Jednak William przycisnął jej nagie plecy z powrotem do materaca i pocałował ją w szyję. Kiedy zadrżała, jego ruchy przybrały na sile; zaczął znaczyć pocałunkami ścieżkę od jej






