Elias intensywnie wpatrywał się w Ashley.
Ashley wyrwała swoją dłoń z jego uścisku. Powiedziała lekkim tonem: „Jeśli szukasz kłopotów tylko dlatego, że nie masz nic lepszego do roboty, znajdź kogoś, kto ma na to czas. Mam do przejrzenia akta spraw”.
Jej obojętne nastawienie rozwścieczyło Eliasa, który mocniej zacisnął palce na jej dłoni. „Jesteś prawniczką, nie mam z tobą szans w słownej potyczce”






