William zerknął na niego, ale nie miał ochoty odpowiadać.
Wziął łyk swojego drinka. Jego wyraz twarzy rozmywał się w mglistym świetle baru.
Elias dostrzegł w nim towarzysza niedoli. Pstryknął palcami, by dać znak barmanowi, prosząc o drinka, i prychnął: „Dlaczego te kobiety są takie trudne do ogarnięcia?”
Następnie wyciągnął paczkę papierosów i poczęstował Williama.
Właśnie wtedy, gdy zapalił papi






