Następnego dnia Emelie obudziło brzęczenie telefonu.
Zasnęła dopiero około czwartej lub piątej nad ranem. Była wciąż wyczerpana, ale kiedy zobaczyła imię Williama na wyświetlaczu, jej senność natychmiast zniknęła.
Emelie usiadła i spojrzała na bladożółtą kopertę na szafce nocnej. Przypominając sobie wydarzenia z poprzedniej nocy, nie mogła powstrzymać się od przygryzienia dolnej wargi.
Wziąwszy gł






