Emelie zachwiała się, poleciała do tyłu i uderzyła w kosz na śmieci. Straciła równowagę i upadła na ziemię.
„Emelie!” – Mona natychmiast podbiegła, by pomóc jej wstać, rzucając Elianie wściekłe spojrzenie. „To, że tak mówisz, wcale nie znaczy, że to prawda! Gdzie masz dowody?”
Eliana wyrwała sobie kilka kosmyków włosów i cisnęła je na ziemię. „Idź i zrób test DNA! Nie jesteśmy ze sobą biologicznie






