William miał pewne podejrzenia. Trzymał dłoń Emelie, badając dotykiem i licząc każdy z jej palców ukrytych pod materiałem rękawiczki.
Wszystkie pięć palców pozostało nienaruszonych. Zamknął oczy z ulgą, że sprawy nie potoczyły się tak, jak się obawiał.
Emelie obserwowała go chłodnym wzrokiem, drwiąc z jego udawanej troski pogardliwym prychnięciem. Wyciągnęła drugą rękę i Jodie położyła na niej kop






