Kiedy się obudziła, w pokoju panowała cisza, a na łóżku była tylko ona.
Emelie usiadła i poczuła ciężar w głowie. Konsekwencją chaotycznej nocy pełnej snów była pobudka z poczuciem, jakby jej dusza nie wróciła jeszcze na swoje miejsce.
Przez chwilę pozostawała w bezruchu. Kiedy usłyszała krzątaninę na zewnątrz, wstała z łóżka i otworzyła drzwi. William stał przy stole w jadalni, rozpakowując torbę






