Rana na szyi Williama pozostała nieopatrzona. Zabarwiła kołnierzyk jego czarnej koszuli na ciemniejszy odcień. Krew zaschła w strupy, ostro odcinając się od jego jasnej skóry.
Emelie zacisnęła usta.
Dobrze wiedziała, że jako jedyny syn rodziny Middletonów w Capebatt City, William zawsze był chroniony przed wszelką krzywdą. Prawdopodobnie od dzieciństwa nawet nie zdarł sobie kolana, a co dopiero mó






