Osobą, o której wspomniała Emelie, był William.
Mimo że William z nieznanych powodów był wobec niej zdystansowany od prawie sześciu miesięcy, Emelie wciąż wierzyła, że jej nie porzuci. Był pierwszą osobą, o której myślała jako o swojej desce ratunku w beznadziejnych sytuacjach.
Emelie spróbowała przełknąć ślinę przez suche, obolałe gardło i powtórzyła kilka razy: "On na pewno da wam pieniądze."
Je






