William podniósł wzrok i zapytał: – Czego się tak boisz?
Pokojówka zająkała się: – B-boję się, że zobaczą panią Middleton...
– A gdzie miałaby być, jeśli nie tutaj? – skwitował William.
Pokojówka skinęła głową i wyszeptała: – T-tak, proszę pana.
Emelie nie mogła powstrzymać kpiącego prychnięcia. – Nie każdy lekceważy prawo lub ma tak silną psychikę jak ty. My, zwykli śmiertelnicy, zwykle mamy zdr






