"Mandy?"
Emelie była zaskoczona, słysząc to imię.
Instynktownie zerknęła na Wesleya, który następnie zapytał starego kamerdynera: "Czy moja matka to zorganizowała?"
Kamerdyner odparł radośnie: "Tak, panie Graham. Pani Morales przysłała mnie, bym zabrał pana i pannę Mandy z powrotem do rezydencji Filo. W posiadłości przygotowano bankiet powitalny, zaplanowany osobiście przez panią Morales. Gdyby n






